Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Festiwal Sztuki i Rzemiosła Targira-art po raz ósmy

W dniach 8-10 czerwca w Świebodzicach odbył się VIII Festiwal Sztuki i Rzemiosła Targira-art. Podczas tegorocznej edycji swoje prace zaprezentowało ponad 30 artystów z całej Polski, w tym czołowi przedstawiciele realizmu magicznego i surrealizmu. Oprócz wystaw, prelekcji i warsztatów festiwal był też znakomitą okazją do rozmów i spotkań z twórcami. O swoich malarskich inspiracjach w rozmowie z Pawłem Kamińskim, dyrektorem Galerii TouchofArt.eu opowiedzieli m.in. Tomasz Alen Kopera, Jarosław Jaśnikowski i Krzysztof Heksel.

Fot. VIII Festiwal Sztuki i Rzemiosła Targira-art, materiały prasowe TouchofArt.eu

Gwiazdy Festiwalu o swoich artystycznych inspiracjach

Paweł Kamiński: Albert Einstein powiedział, że wyobraźnia jest ważniejsza od 
wiedzy, a co przy malowaniu jest dla Ciebie ważniejsze od wyobraźni?


Krzysztof Heksel:
 Ja jestem wrażliwy na fakturę obrazu. Wrażenia wizualne przy pracy nad obrazem są dla mnie najważniejsze. Lubię czuć wibrację farby na obrazie, prześwity między warstwami laserunku – te techniczne aspekty są dla mnie bardzo ważne.

Jarosław Jaśnikowski:
 Nie wiem czy cokolwiek może być ważniejsze od wyobraźni, bo to ona jest motorem napędzającym moją sztukę. Równie ważna na pewno jest technika i warsztat – czyli to, co jest związane z samym wykonaniem obrazu. Tak to jest w moim przypadku.

Tomasz Alen Kopera:
 Tak, wyobraźnia jest najważniejsza, a na drugim miejscu jest umiejętność namalowania tego co się wyobrazi. To właśnie nad tym pracuję i to tu najbardziej się rozwijam. Wyobraźnia wciąż zdecydowanie wyprzedza u mnie umiejętności, przez co stale z tą pierwszą muszę iść na kompromis.

Fot. Krzysztof Heksel

Fot. Jarosław Jaśnikowski

Fot. Tomasz Alen Kopera

Paweł Kamiński: Czy czujesz że osiągnąłeś sukces ?

Krzysztof Heksel: Tak, jestem zaskoczony miejscem, w jakim się obecnie znajduję. Nie spodziewałem się, że uda mi się tak daleko zajść. Za mną już wiele wspaniałych wystaw i wielu ciekawych ludzi przy tej okazji poznanych. Czy można to jednak zmierzyć jakąś miarą … w miarę jedzenia apetyt rośnie (śmiech).

Jarosław Jaśnikowski:
 Tak, zdecydowanie tak. Nie jestem człowiekiem, który prezentuję fałszywą skromność. Wiem, co osiągnąłem i jestem z tego dumny. Myślę, że mieści się to w kategoriach sukcesu. Jestem spełnionym człowiekiem, gdyż udało mi się ziścić to, co gdzieś tam, kilka lat temu sobie założyłem.
Na pewno jednak nie zamierzam osiąść na laurach – stawiam sobie kolejne cele, kolejne wyzwania i chcę realizować je tak długo, jak długo serduszko będzie biło.

Tomasz Alen Kopera:
 No w pewnym sensie tak, ale ciągle jest głód czegoś więcej. Nowe cele dla mnie to choćby polepszenie swojego warsztatu i umiejętności. Chciałbym, by moje obrazy były tak dobre, by były rozpoznawalne na całym świecie – dużo jeszcze pracy przede mną.

Paweł Kamiński: Jaką jedną radę dałbyś początkującym artystom?

Krzysztof Heksel: Rada jest prosta – oglądać obraz najlepszych. Uczyć się od starych mistrzów sprzed 200-300 lat, którzy obrazy malowali miesiącami, a ich praca technicznie była doskonała. Liczyło się wówczas wrażenie wizualne i to właśnie na ścieżce rozwoju artystycznego jest dla mnie najważniejsze. 
Radzę też nie do końca słuchać krytyków sztuki, gdyż można się szybko zniechęcić.

Jarosław Jaśnikowski:
 Bądźcie sobą. Nie starajcie się udawać, naśladować tylko szukajcie własnego, indywidualnego środka wyrazu. Pracujcie nad swoim warsztatem, techniką – tym co spowoduje, że będziecie dobrzy w tym, co robicie. Nie podchodźcie zbyt frywolnie do sztuki, gdyż wbrew temu co czasem słyszymy, sztuka jednak opiera się na pewnych zasadach. Pewną wiedzę po prostu trzeba pozyskać, a umiejętności opanować. To moim zdaniem jest bardzo ważne.

Tomasz Alen Kopera:
 Przede wszystkim wytrwałość w pracy i podążanie swoją drogą. 
Myślę, że kluczem jest brak podążania za modą. Ukierunkowywanie się na modę zabija wiele młodych talentów. Odnaleźć siebie – to sedno mojej rady. I wytrwałość – to także podstawa.

Fot. VIII Festiwal Sztuki i Rzemiosła Targira-art, materiały prasowe TouchofArt.eu

Paweł Kamiński: O co najczęściej pytają kolekcjonerzy i wielbiciele Twojego malarstwa?



Krzysztof Heksel: Gdy zaczynałem, inspirowałem się pracami różnych malarzy, zarówno tych dawnych, jak i tych współczesnych. Obecnie, stawiam na siebie i wciąż rozwijam własny styl. Jest on takim mrocznym surrealizmem – trochę romantycznym – chyba tak najlepiej można to opisać. 
To zdecydowanie część mnie i tego jak czuję świat.

Jarosław Jaśnikowski:
 Przede wszystkim pytają skąd się biorą takie inspiracje, takie pomysły, bo, nie dowierzają, że na trzeźwo można wymyślać takie rzeczy. Klucz w tym, że to jest możliwe tylko na trzeźwo – po jednym piwie przestaję być twórczy. Tak, zdecydowanie – pytanie o inspiracje to to, które pojawia się najczęściej.

Tomasz Alen Kopera:
 (śmiech) … „co autor miał na myśli”. Często jednak nawet ja sam nie znam odpowiedzi. Mam po prostu wizję, coś fajnego mi się jawi, coś, co chciałbym przekazać – często to tylko wizualna część, którą po prostu czuję bez interpretacyjnego dna. Wizje i inspiracje przychodzą do mnie w zaskakujących momentach, choćby przy koszeniu trawnika.

Paweł Kamiński: Jak po pracy nad obrazem regenerujesz siły mentalne ?

Krzysztof Heksel: Chyba najlepiej odnawiam siły, spędzając czas z rodziną. Trudno mi jednak dobrze się regenerować, gdyż kiedy kończę jeden obraz, mam już ogromną ochotę na kolejny. Często to, czego nie udało mi się zawrzeć w kończonej właśnie pracy chciałbym od razu ująć w następnej więc na finiszu mam już pokłady nowej energii na kolejny start. 


Jarosław Jaśnikowski: 
Malowaniem – malowaniem modeli i sklejaniem ich (śmiech). Tak poważnie, to są jeszcze inne odskocznie – spacery, podróże, książki, czy po prostu siedzenie … i nie robienie nic.

Tomasz Alen Kopera:
 Właściwie to nie wiem czy ja się w ogóle regeneruję mentalnie. Relaksuję się chyba, robiąc po prostu coś innego. Często są to prozaiczne czynności jak choćby mycie naczyń czy wyżej wspomniane koszenie trawników. Generalnie jednak, jest mi ciężko uwolnić się na dłużej od myślenia nad obrazem. Nawet w czasie malowania, doświadczam odczuć, które wpływają na to, że koncepcja obrazu się zmienia. Czasem zmiana jest tak duża, że powstaje zupełnie inny obraz.

Paweł Kamiński: Co byś robił gdybyś nie malował?



Krzysztof Heksel: Mam niespełnione pasje związane z motoryzacją. Kiedyś byłem kierowcą zawodowym i myślę, że kontynuowałbym to zajęcie. To jednak dość trudne dla mnie pytanie – nie umiem na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Myślę, że trudno by mi było bez malarstwa.

Jarosław Jaśnikowski:
 Myślę, że też żyłbym twórczo. Może pisałbym książki, bo czuję w sobie taką potrzebę. Może zostałbym fizykiem kwantowym lub kosmologiem i szukał nowych cząstek, dłubał w materii i przeszukiwał przepastne, niezbadane połacie kosmosu.

Tomasz Alen Kopera:
 Byłbym inżynierem budownictwa, bo taki zawód posiadam. To jednak nie jest to, co jest moja pasją – choć myślę, że nie byłoby to nudne zajęcie. Sądzę jednak, że szybko popadłbym w rutynę – nie tak jak w malarstwie, gdzie wciąż odkrywam nowe, ciekawe przestrzenie i obszary do rozwoju i wyrażania siebie.

Fot.  VIII Festiwal Sztuki i Rzemiosła Targira-art, materiały prasowe TouchofArt.eu

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*