Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Ekspresjonizm. Sztuka emocji – cz. I

Wyraziste, oddziałujące na widza kolory z wyraźnie zaznaczonymi, wyróżniającymi się konturami dzieła. Mocno zdeformowane, brzydkie postacie wyrażające skrajne uczucia i emocje oddziałujące na widzów i ich psychikę.

Ekspresjonizm to kierunek w sztuce, który narodził się w 1901 roku, jednak popularność zyskał dopiero na początku XX wieku. To właśnie wtedy o nowym stylu w sztuce po raz pierwszy wspomina J. A. Hervè. Malarz wystawia cykl dzieł w Salonie Niezależnych.

Dziesięć lat później, w 1911 roku, wśród artystów znowu panuje poruszenie. W niemieckim „Der Sturm” po raz pierwszy wspomniano o grupie artystycznej, o której mówi się, że utożsamia się z Paulem Gauginem i Vincentem van Goghiem. Herwarth Walden, niemiecki pisarz i krytyk sztuki: „Malarz przedstawia to, co postrzega w najgłębszych warstwach swej świadomości, wyraża samego siebie, przemijająca rzeczywistość jest dlań jedynie symbolem, angażuje w ów proces samego siebie: to, co świat zewnętrzny zapisuje w jego świadomości, on z kolei wyraża od wewnątrz”. W ten sam sposób zaczęto nazywać grupę „Der Blaue Raute”, w której działa Wassil Kandinsky.

Ekspresjoniści postulują moralną odnowę ludzkości, nawiązują do filozofii Nietzschego, Schopenhauera i Bergsona. Artyści chętnie mieszają ze sobą kolory, pokazują brzydkie ciała, przedmioty. Według nich są one bardziej ludzkie, prawdziwe. Bardziej od treści liczy się dla nich forma dzieła.

Herbert Kűhn: „W przypadku ekspresjonizmu, między tym, co ma być przedstawione, a samym przedmiotem istnieje głęboka przepaść. Przedstawiony przedmiot nie jest prostą projekcją tego, co prezentuje, lecz zaproszeniem do zrozumienia tego, co rzeczywiście przedstawia. To, co ma być przedstawione, rozpoczyna się niejako poza samym obrazem”. Ci, którzy pochwalają ekspresjonizm, tworzą coraz bardziej groteskowe przedmioty o wyraźnie zaznaczonych konturach. Oszczędne, nieestetyczne prace wyrażające wewnętrzne napięcie buntujących się artystów to kolejne cechy ekspresjonizmu.

Malarze łączą ze sobą kontrastowe, niepasujące na pierwszy rzut oka barwy. W taki sposób tworzy m.in. Franz Marc. Jego „Niebieski koń” z miejsca staje się jednym z najbardziej rewolucyjnych ekspresjonistycznych dzieł. Yvan Goll, pisarz: „Ekspresjonizm to pierwiastek intelektualny walczący ze światem potęgi materialnej, bunt sumienia przeciw posłuszeństwu, krzyk serca przeciw masakrze i milczeniu uciśnionych”. Nikt jeszcze nie wie, że świat znajduje się na skraju przepaści.

W Austrii i Niemczech nastaje czas niepokoju. Na ulicach Berlina, Monachium i Wiednia plotki rozchodzą się lotem błyskawicy. Mówi się o wojnie, mobilizacji mężczyzn, rozpadzie starego świata. Gdy ta nadchodzi pogłębia się przepaść między pokoleniami. Artyści przeciwstawiają się chaosowi, niektórzy angażują się politycznie. Jednym z nich jest Franz Marc. Mówi: „Nowe pokolenie nie chce (i nie może) żyć równie beztrosko, co poprzednicy, nie wiąże się z tym jednak pogarda dla przeszłości. Świat zmienił się całkowicie i artyści, aby pozostać aktualni wobec rzeczywistości, muszą „przeciąć pępowinę łączącą ich z przeszłością”.

Po chwili dodaje: „Świat rodzi nowe czasy. Nie wiemy tylko, czy nadszedł już czas odrzucenia starego świata. (…) Oto niepokojące pytanie naszych czasów”. Ma rację. Malarze, graficy i rzeźbiarze na zawsze odwracają się od stylów w jakich tworzyli. Coraz mocniej pociągają ich zdeformowane formy, intensywne kolory, dzięki którym wyrażają swoje uczucia. Uważają, że bez nich sztuka nie istnieje. Dlatego wielu z nich tworzy dzieła nie do podrobienia.

Podobnego zdania jest Małgorzata Jabłońska, artystka dla której człowiek stanowi jedną z największych inspiracji. Nie lubi skupiać się na jednym medium. Na płótnach układa fałdy materiałów w intensywnych kolorach, łączy je w nieoczywisty sposób. Piękno i brzydota. Obraz i rzeźba. Strach i fascynacja. Ciekawie zestawione faktury są ważniejsze od treści dzieła. Artystka nie skupia się na jednym medium, woli łączyć je ze sobą, pokazywać czasem skrajne emocje.

Anna Lupa Suchy to artystka, której warsztatowej biegłości zazdroszczą inni malarze. Zatrzymane w danej chwili, dynamiczne i uchwycone w wielu profilach postacie stanowią jej składniki stylu. Największa inspiracja? Człowiek i jego uczucia. Stworzone z linii, płaszczyzn, intensywnych barw i światła postacie nie pozwalają zamykać się w sztywnych ramach i formach. Malarka przyznaje, że chętnie łączy ze sobą różne style, jednak najbardziej wierna jest ekspresjonizmowi. Nie przepada za ograniczeniami, uznaje twórczą swobodę. Chociaż dba o precyzyjne wykończenie obrazów lubi gdy zacierają się krzywizny i kontury.

Więcej dzieł ekspresjonistów z galerii Touch of Art: https://www.touchofart.eu/galeria/p/3/direction/3/, https://www.touchofart.eu/galeria/p/4/direction/3/.

Ekspresjonizm pojawił się krótko przed I wojną światową, zafascynował artystów na całym świecie. Sztuka, w której ważniejsze od treści były formy dzieł spodobała się też publiczności. Kontrastujące ze sobą sugestywne barwy, ostre, zacierające się kontury i zdeformowane przedmioty malarze, rzeźbiarze i graficy wkrótce zastąpili nieco innymi stylami. Ale to zupełnie inna opowieść.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*