Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Dlaczego warto inwestować w dzieła sztuki?

Inwestowanie w dzieła sztuki od lat uznaje się za najbezpieczniejszy sposób lokowania kapitału. W przeciwieństwie do niepewnych obligacji, dzieła sztuki nie padają ofiarami kryzysów gospodarczych, a ich wartość stale wzrasta, wraz z systematycznie rozwijającym się rynkiem i popytem. Zysk, prestiż, przyjemność posiadania – to tylko niektóre powody, dla których warto kolekcjonować sztukę.

Fot. Obraz „Plac Zamkowy”, Edward Dwurnik

Dobra passa i jeszcze lepsze prognozy

2017 był czasem rekordów na rynku dzieł sztuki w Polsce. W czerwcu za obraz „Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego” autorstwa Jana Matejki zapłacono 3,683 mln zł, wynik przetrwał jednak tylko do grudnia, kiedy to został pobity przez dzieło Stanisława Wyspiańskiego pt. „Macierzyństwo”, które osiągnęło wartość 4,366 mln zł. Porównując transakcje na rodzimych aukcjach do tych światowych, na których ceny znanych dzieł są licytowane za miliony dolarów, można uznać, że polski rynek dzieł sztuki dopiero nabiera rozpędu i ma przed sobą bardzo optymistyczne perspektywy inwestycyjne. O jego dobrej kondycji świadczy również fakt, że stale przybywa firm zajmujących się organizowaniem aukcji. Inwestorzy mogą skorzystać z oferty zarówno dużych domów aukcyjnych, jak i galerii malarstwa, które proponują coraz cenniejsze obrazy na sprzedaż, a tym samym mocno ożywiają rynek.

Galeria obrazów – sztuka dla każdego

Aby być kolekcjonerem i mecenasem sztuki wcale nie trzeba dysponować kwotami, które wywołują adrenalinę na aukcjach. Warto śledzić trendy i obserwować młodą sztukę współczesną, gdyż coraz częściej prace kupione w galerii obrazów za kilkaset złotych już po kilku latach znacznie zyskują na wartości. Świetnym przykładem jest obraz Wojciecha Brewki pt. „Big City Life”, który aż 46-krotnie przebił swoją cenę wywoławczą, trafiając w ręce nowego właściciela za sumę 23 600 złotych. Świetne wyniki w 2017 roku mają na swoim koncie również tacy twórcy młodej sztuki jak Bartłomiej Koter, Krzysztof Heksel, Grzegorz Klimek, Anastazja Markowicz, Sonia Ruciak oraz Katarzyna Słowiańska-Kucz. Przygodę z inwestowaniem w dzieła sztuki można zacząć od małych kroków i mało znanych nazwisk, a kiedy artysta, którego odkryjemy odniesie sukces, będziemy cieszyć się podwójnie – z zysku i satysfakcji.

Fot. Obraz „Królowa nocy”, Anastazja Markowicz

Sztuka cenniejsza niż złoto

Zakup obrazu to nie tylko lokata pieniężna, ale również radość z posiadania unikatowej rzeczy. Przebywanie ze sztuką inspiruje, poszerza horyzonty, pobudza wyobraźnię, rozwija. Kontakt ze sztuką to także relacja z nowymi ludźmi i artystycznym środowiskiem: malarzami, grafikami oraz innymi miłośnikami i kolekcjonerami. To również okazja do ciekawych rozmów, które mogą zaowocować nowymi korzyściami biznesowymi. Inwestowanie w sztukę zdecydowanie się opłaca – evviva l’arte!

Fot. Obraz „Bez tytułu”, Krzysztof Heksel

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*