Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Polski rynek rzeźb – zmiana podejścia u klientów

Polski rynek sztuki rozwija się prężnie. Każdego roku zyskuje nowych kupujących, którzy w dziełach widzą po prostu piękne przedmioty, eksponaty kolekcjonerskie lub sposób na dobre lokowanie pieniędzy.

Poszczególne dziedziny rozwijają się jednak ze zróżnicowaną siłą. Oczywiście najbardziej popularne pozostaje malarstwo. Świetne wyniki uzyskują również grafiki artystyczne. A jak jest z rzeźbą? Czy polscy odbiorcy sztuki chętnie kupują tego typu obiekty?

Dominika Rumińska, Królewski relaks

Rzeźba na świecie – kolejne rekordy

Zagraniczni koneserzy sztuki do rzeźby przekonali się już dawno. Stąd pojawia się ona często w światowych domach aukcyjnych, osiągając spektakularne wyniki.

Co ciekawe odbiorcy stawiają nie tylko na klasykę, czyli na przykład posągi w stylu antycznym. Równie dobre, a niekiedy nawet znacznie lepsze rezultaty osiągają dzieła nowoczesnych, żyjących twórców.

Królem rzeźby w zeszłym roku stał się Jeff Koons, którego srebrzysty Królik sprzedał się za kwotę 91,1 miliona dolarów w domu aukcyjnym Christie’s. Ustanowił tym samym rekord sprzedaży dzieła żyjącego artysty, należący wcześniej do Davida Hockneya.

Trendy polskie – co się sprzedaje?

W Polsce teoretycznie wciąż hołduje się bardziej zachowawczemu, tradycyjnemu podejściu do dzieł rzeźbiarskich.

Stąd tak wielkie zainteresowanie wzbudzają na aukcjach takie dzieła, jak choćby Tancerka z palcem na brodzie Antonio Canovy, która pojawiła się w warszawskiej Desie Unicum pod koniec zeszłego roku. Finalnie praca osiągnęła spektakularną cenę 4,9 miliona złotych.

Czy jednak nasi rodacy wybierają tylko klasyczne formy? Nie do końca. Świetnym tego przykładem jest rekordowy wynik instalacji Caminando Magdaleny Abakanowicz, składającej się z 20 figur. Dzieło wystawiono w tym samym domu aukcyjnym i sprzedano za kwotę 6,8 miliona złotych, ustanawiając tym samym nowy poziom cenowy dla dzieł tej twórczyni oraz inicjując trend dla całej dziedziny artystycznej.

W przypadku rzeźby możemy zatem mówić o nowej fali zainteresowania. Pandemia koronawirusa nieco zahamowała zmiany oraz rozwój rynku, jednak mimo to ewidentnie da się stwierdzić – idzie nowe.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*