Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Najważniejsze cechy minimalizmu – cz. II

Prosty, pozbawiony zbędnych elementów i kolorów. Taki jest właśnie minimalizm, nurt, który zrewolucjonizował amerykańską sztukę. Czym charakteryzuje się ten kierunek? Jak jest jego historia? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym artykule.

Krótka historia minimal artu

Lata 60. XX wieku. Na wystawę w jednej z nowojorskich galerii ustawiają się kolejki. Widzowie wyglądają na zaintrygowanych, gdy stają przed jednym z płócien Pieta Mondraina. Chłodne, zdystansowane, pozbawione zbędnych emocji i symboli dzieła od razu spotykają się z pozytywnymi opiniami.

Prace w nowej stylistyce wyglądają na doskonale dopracowane, każdy wzór idealnie do siebie pasuje. Intensywne kolory i pojawiające się w kompozycjach figury geometryczne to kolejne znaki szczególne minimal artu. Kierunku, który z miejsca zrewolucjonizował świat sztuki, i był zaprzeczeniem innych nowoczesnych stylów. Więcej o minimal art tutaj: touchofart.eu/blog/minimalizm-pochwala-prostoty-cz-i/.

Co to jest minimalizm?

Minimaliści, jak coraz częściej nazywają siebie graficy, ilustratorzy i malarze, uwielbiają proste linie, płaszczyzny i obiekty. Nowy styl w prasie zostaje obwołany kierunkiem ABC. Początkowo widzowie mają spory dylemat; ponieważ dzieła wyglądają identycznie, nie wiedzą, kto jest ich autorem. Artyści często pozbywają się „autorskiego śladu”. Niektóre kompozycje Pieta Mondraina budzą skojarzenia z architekturą. Malarza fascynuje natura, a także… produkcja przemysłowa.

Do jednego z przyjaciół mówi: „Myślę, że i ty zdajesz sobie sprawę z ważnego związku pomiędzy filozofią a sztuką oraz z tego, że właśnie temu związkowi większość malarzy zaprzecza. Wielcy mistrzowie nieświadomie to pojmują. Ja jednak wierzę, że świadoma wiedza duchowa malarza ma o wiele większy wpływ na jego sztukę i że to tylko słabość lub brak geniuszu może sprawić, że ta duchowa wiedza będzie szkodliwa dla jego sztuki”.

Pochwała prostoty

Mondrain, podobnie jak inni malarze, rzeźbiarze i graficy chętnie korzysta z intuicji. W jednym z wywiadów wyjawia: „Uniwersalna świadomość (tj. intuicja), która jest źródłem wszelkiej sztuki, przekazywana bezpośrednio, daje początek czystej artystycznej ekspresji. Nie może się jednak pojawić w niewłaściwym czasie. Bo to duch czasów determinuje ekspresję artystyczną, która z kolei odzwierciedla ducha czasów. W chwili obecnej sztuka jest naprawdę żywa, gdy wyraża naszą obecną lub przyszłą świadomość”. W prasie nie milkną pochwały o nurcie unikającym zbędnej dekoracyjności, jaskrawych kolorach. Publiczność jest zachwycona. Nowy styl kojarzy jej się z ciszą, bezruchem i sterylnością.

Łatwy, trudny styl

Wbrew pozorom wykonanie minimalistycznej pracy nie jest łatwym zadaniem. Gładkie, cieniowane, o nasyconej kolorystyce nie przechodzącej w inne tony i odcienie obrazy wymagają od artystów setek godzin pracy. Nic dziwnego, że niektórym te dzieła kojarzą się z fabrycznymi wytworami.

Gdy kilkanaście lat później w Dwan Gallery w Los Angeles proste, o stonowanych barwach obrazy nadal są pokazywane, na wernisaże minimalistów wciąż przychodzą tłumy. Najwięcej osób lgnie do obrazów, o których krytycy mówią, że są „poetyckimi instalacjami”. Coś w tym jest. Artyści odcinają się od nowoczesnej sztuki, awangardy. Tworzą sztukę na własnych zasadach.

Najważniejsi przedstawiciele minimalizmu

Już pierwsza ekspozycja minimal art pokazuje, że Piet Mondrain, Donald Judd, Sol LeWitt, Robert Morris, Jasper Johns, Dan Flavin i Carl Andre niebawem staną się gwiazdami. Ich pomysły wyprzedzają epokę. Piet Mondrain tworzy kompozycje w oparciu o intensywne kolory i figury geometryczne. Przewijają się one niemal w każdym stworzonym przez artystę dziele.

Minimalistyczne, kolorowe rzeźby i meble to dzieła wychodzące spod rąk Donalda Judda. Amerykański twórca chwyta za pióro i publikuje „Specific objects”, Biblię minimal artu. Obrazy z motywem flag Johnsa, świetlne instalacje nazywane przez Flavina „ikonami” czy rzeźby o intrygującej fakturze Andre odrzucają ekspresyjne formy na rzecz prostych kształtów.

Minimaliści w galerii Touch of Art

Oszczędne, pozbawione mocnych barw, pełne harmonii i spokoju są też prace Arkadiusza Świderskiego. Chociaż artysta tworzy od wielu lat dopiero niedawno zdecydował się na wystawanie swoich dzieł. Malarz kocha proste, pozbawione patosu kompozycje, takie malarstwo ceni najbardziej. Znak rozpoznawczy? Delikatnie zarysowane kontury geometrycznych figur na czarnym tle.

Jolanta Karczewska – Mełnicka uważa minimal art za kierunek, dzięki któremu może zestawiać ze sobą różne materiały. Nieregularna, nieco chropowata powierzchnia płócien, kawałki drewna o wyraźnie zarysowanych słojach i pojawiające się w wielu miejscach złocenia to najważniejsze składniki jej stylu. Artysta kocha minimalizm za proste linie, wyrazistość i brak silnych kontrastów. Więcej obrazów minimalistów wystawiających w galerii Touch of Art tutaj: https://www.touchofart.eu/galeria/p/3/direction/7/price-max/10/, https://www.touchofart.eu/galeria/p/4/direction/7/price-max/10/.

Zrozumiała sztuka

Już w chwili pojawienia się w Stanach Zjednoczonych minimalizm był traktowany jako prosta, pozbawiona zbędnej symboliki sztuka. Z dnia na dzień promujący ją artyści stali się specjalistami w oszczędnych, zrozumiałych dla każdego kompozycjach. Właśnie dlatego współcześni artyści bardzo wysoko cenią wspomnianą stylistykę.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*