Back to Top
Zapisuje na serwerze...
Anna Wojtacha
malarstwo polskie

Anna Wojtacha

kategoria artysty
Kierunek poszukiwań

Kilka słów o mnie - Anna Wojtacha

Nazywam się Anna Wojtacha, wcześniej Anna Kurczek. Sztuka od wielu lat jest ważną częścią mojego życia i przestrzenią, w której mogę wyrażać emocje, eksperymentować i po prostu być sobą.

Malarstwem zainteresowałam się około 25. roku życia. Zaczynałam od farb olejnych, z czasem coraz chętniej sięgałam po szpachelkę, fakturę i bardziej zdecydowane formy. W moich pracach pojawiały się abstrakcje, kwiaty, baletnice i portrety.

Moje obrazy trafiały również poza Polskę. Sprzedawałam swoje prace m.in. na Florydę, do Los Angeles oraz Londynu, co było dla mnie ogromną radością i pięknym potwierdzeniem, że sztuka potrafi przekraczać granice i trafiać do bardzo różnych ludzi.

Miałam również swój wernisaż w Dworku w Bolesławiu, a od lat uczestniczę w plenerach malarskich w Krzykawce. Takie spotkania są dla mnie nie tylko okazją do tworzenia, ale też do wymiany doświadczeń, rozmów z innymi artystami i szukania nowych inspiracji.

Moje zainteresowania artystyczne nie kończą się na malarstwie. Zajmuję się również ceramiką artystyczną, która daje mi zupełnie inny rodzaj kontaktu z materią i formą.

Obecnie najbardziej pochłania mnie malarstwo akrylowe w połączeniu z pastą strukturalną. Fascynuje mnie możliwość budowania obrazu nie tylko kolorem, ale również fakturą. Lubię, kiedy obraz można niemal poczuć pod palcami, kiedy światło zatrzymuje się na nierównościach, a kolejne warstwy tworzą głębię i charakter pracy.

Coraz częściej pozwalam sobie również na większą ekspresję - mocniejsze kontrasty, zdecydowaną kreskę, odważne zestawienia kolorów i spontaniczny gest. Nie zawsze wiem od początku, jak będzie wyglądał gotowy obraz. Często pozwalam, żeby prowadziła mnie sama emocja.

Najbardziej lubię w sztuce to, że nie musi wszystkiego tłumaczyć. Każdy może zobaczyć w obrazie coś innego, poczuć inną emocję i odnaleźć własną historię.

Malarstwo jest dla mnie ...

Malarstwo jest dla mnie przede wszystkim sposobem wyrażania siebie. To przestrzeń, w której mogę zatrzymać emocje, wspomnienia i to, co w danej chwili mnie inspiruje. Kiedy maluję, mogę na chwilę odciąć się od codzienności i stworzyć coś całkowicie własnego. Nie zawsze wiem, jaki będzie efekt końcowy - i właśnie to lubię najbardziej. Malarstwo daje mi wolność, pozwala eksperymentować, szukać nowych form i ciągle odkrywać siebie na nowo.

Jaki był Twój pierwszy sprzedany obraz?

Mój pierwszy sprzedany obraz przedstawiał kwiaty. Pamiętam go do dziś, bo był dla mnie czymś więcej niż tylko pierwszą sprzedażą. To był moment, w którym poczułam, że moja twórczość może być ważna również dla kogoś innego. Świadomość, że ktoś chciał mieć mój obraz u siebie, była dla mnie ogromną radością i motywacją do dalszego malowania.

Inspiruje mnie ...

Inspiruje mnie: właściwie wszystko, co związane jest ze sztuką. Inspirację odnajduję w modzie, kolorach, naturze, ludziach i otaczającym mnie świecie. Czasami wystarczy jeden ciekawy detal, zestawienie barw, światło czy zupełnie przypadkowo zauważony obraz, żeby w głowie pojawił się pomysł na kolejną pracę. Lubię obserwować świat i czerpać z niego po swojemu - bo inspirację można znaleźć naprawdę wszędzie.

Podziel się z nami swoją ulubioną sentencją

„Sztuka pozwala mi widzieć świat nie takim, jaki jest, ale takim, jakim go czuję.”

Opowiedz nam kiedy ostatnio zostałeś miłe zaskoczony

Miło zaskoczona byłam wtedy, kiedy moje obrazy trafiły aż na Florydę. To było dla mnie niesamowite uczucie - świadomość, że coś, co stworzyłam tutaj, własnymi rękami i z własnych emocji, spodobało się komuś na tyle, że moje prace powędrowały na drugi koniec świata. To zdecydowanie jeden z tych momentów, które zapamiętuje się na długo i które dają ogromną motywację do dalszego tworzenia.

Impreza nie jest dobra bez ...

Impreza nie jest dobra bez: dobrej muzyki, odpowiednich ludzi i mnóstwa śmiechu!

Chciałbym mieć więcej ...

Chciałabym mieć więcej: czasu dla siebie. Czasu, żeby czasem się zatrzymać, rozejrzeć dookoła i po prostu widzieć więcej. Chciałabym mieć więcej chwil na malowanie, fotografię i wszystkie te rzeczy, które pozwalają mi tworzyć, rozwijać wyobraźnię i patrzeć na świat trochę inaczej.

Lubisz noce?

Tak. Lubię tę ciszę i tajemniczość, którą ze sobą niosą. Noc ma w sobie coś wyjątkowego - świat na chwilę zwalnia, jest spokojniej, a myśli i wyobraźnia zaczynają działać zupełnie inaczej. To też czas, kiedy łatwiej mi dostrzec rzeczy, które w ciągu dnia gdzieś umykają.

Uwielbiam gdy ...

Uwielbiam, gdy: czas przestaje mieć znaczenie. Gdy wokół panuje harmonia i spokój, a lekki powiew morskiej bryzy pozwala po prostu zatrzymać się, odetchnąć i cieszyć chwilą. To właśnie wtedy czuję, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być.

Kot czy pies?

Kot czy pies? Zdecydowanie kot! Mam dwa koty o wdzięcznych imionach Józia i Józio i są dla mnie wszystkim. Każde z nich ma swój charakter, swoje humorki i własny sposób okazywania uczuć. Nie wyobrażam sobie domu bez ich obecności - wnoszą do niego spokój, ciepło i mnóstwo radości.

Gdybyś nie mógł dłużej malować to ...

Gdybym dłużej nie mogła malować, to: z pewnością szukałabym innego sposobu, żeby wyrażać siebie. Pewnie jeszcze mocniej zwróciłabym się w stronę fotografii. Trudno byłoby mi zupełnie zrezygnować z tworzenia - sztuka jest częścią mnie i myślę, że zawsze znalazłabym sposób, żeby pozostała obecna w moim życiu.

Ulubione danie? ...

Ulubione danie: zdecydowanie sushi i ryby - mogłabym je jeść bez końca! A jeśli chodzi o owoce, uwielbiam papaję. Lubię smaki lekkie, świeże, kolorowe i trochę egzotyczne - takie, które od razu przywołują na myśl wakacje i słońce.

Bach, Elvis czy Madonna

Bach, Elvis czy Madonna? Każde z nich reprezentuje zupełnie inny styl i każde jest prawdziwą perełką w swojej kategorii muzycznej. Nie lubię ograniczać się do jednego gatunku - w muzyce, podobnie jak w sztuce, cenię różnorodność, emocje i wyjątkowość. Wszystko zależy od chwili, nastroju i tego, czego akurat potrzebuję.

Nieśmiertelność chciałbym spędzić jako ...

Nieśmiertelność chciałabym spędzić: jeśli takowa by istniała, zdecydowanie w miejscu pełnym sztuki. Wśród obrazów, kolorów, fotografii, muzyki i pięknych przedmiotów - w przestrzeni, w której wyobraźnia nie ma granic, a inspiracja nigdy się nie kończy.