{"id":4403,"date":"2021-09-08T10:51:18","date_gmt":"2021-09-08T08:51:18","guid":{"rendered":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/?p=4403"},"modified":"2021-09-08T10:52:55","modified_gmt":"2021-09-08T08:52:55","slug":"dariusz-milinski-malarz-pozytywnych-emocji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/dariusz-milinski-malarz-pozytywnych-emocji\/","title":{"rendered":"Dariusz Mili\u0144ski. Malarz pozytywnych emocji"},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-gallery aligncenter columns-1 is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex\"><ul class=\"blocks-gallery-grid\"><li class=\"blocks-gallery-item\"><figure><a href=\"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"619\" height=\"621\" src=\"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626.jpg\" alt=\"\" data-id=\"4404\" data-full-url=\"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626.jpg\" data-link=\"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/?attachment_id=4404\" class=\"wp-image-4404\" srcset=\"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626.jpg 619w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-300x300.jpg 300w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-150x150.jpg 150w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-200x200.jpg 200w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-130x130.jpg 130w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-67x67.jpg 67w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-40x40.jpg 40w, https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/Orkiestra_dmi248_217626-184x184.jpg 184w\" sizes=\"(max-width: 619px) 100vw, 619px\" \/><\/a><\/figure><\/li><\/ul><figcaption class=\"blocks-gallery-caption\"><br><br>Dariusz Mii\u0144ski, <em>Orkiestra<\/em>, olej na p\u0142\u00f3tnie, 40&#215;40 cm, galeria Touch of Art<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Nie spos\u00f3b pomyli\u0107 go z innym artyst\u0105. Mistyczne, na\u0142adowane emocjami, symbolami, feeri\u0105 barw, majestatycznie \u0142\u0105cz\u0105ce zar\u00f3wno sztuk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 jak i dawn\u0105 &#8211; tak najkr\u00f3cej mo\u017cna opisa\u0107 jego dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Dariusz Mili\u0144ski, przez niekt\u00f3rych nazywany optymistycznym Tadeuszem Makowskim, urodzi\u0142 si\u0119 10 lipca 1957 roku, w ma\u0142ej miejscowo\u015bci Cieplice niedaleko Jeleniej G\u00f3ry. Ju\u017c w dzieci\u0144stwie rysuje, ch\u0119tnie si\u0119ga po farby i p\u0119dzle.<\/p>\n\n\n\n<p>Z nies\u0142abn\u0105cym zainteresowaniem i wypiekami na twarzy przegl\u0105da albumy z reprodukcjami Petera Brueghla starszego, Hieronima Boscha i Tadeusza Makowskiego. Ukochane dzie\u0142a? \u201eW\u0119drowiec\u201d, \u201eSyn marnotrawny\u201d Boscha. Kolorowe obrazy przyci\u0105gaj\u0105 wzrok, malarz postanawia tworzy\u0107 w\u0142asne kompozycje. Pocz\u0105tkowo wykonuje je g\u0142\u00f3wnie na kartonach, prze\u015bcierad\u0142ach. Pytany dlaczego tworzy ze spokojem konstatuje, \u017ce \u201egrzechem by\u0142oby nie malowa\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W wieku zaledwie 23 lat udaje mu si\u0119 zdoby\u0107 uprawnienia Ministerstwa Kultury i Sztuki. Niezwykle skomplikowany egzamin jest bardzo istotny dla Mili\u0144skiego, dzi\u0119ki niemu bierze udzia\u0142 w pierwszych wystawach zbiorowych i indywidualnych. <\/p>\n\n\n\n<p>Ba\u015bniowe, niecodzienne kompozycje spotykaj\u0105 si\u0119 z coraz wi\u0119kszym zainteresowaniem wielbicieli sztuki wsp\u00f3\u0142czesnej, \u0142\u0105cz\u0105cej zami\u0142owanie do tradycyjnych dawnych przedstawie\u0144 i realizmu. Statyczne, pe\u0142ne wdzi\u0119ku obrazy z postaciami na pierwszym planie pojawiaj\u0105 si\u0119 m.in. w Ameryce, Francji czy Niemczech.<\/p>\n\n\n\n<p>Mili\u0144ski: \u201eJestem \u017co\u0142\u0119dziowo &#8211; kasztanowym ludkiem, mieszkaj\u0105cym sobie w dziupli, wybudowanej w\u0142asn\u0105 energi\u0105, w\u0142asn\u0105 fantazj\u0105, sposobem. Dziupla jest moim \u015bwiatem, moj\u0105 przyjemno\u015bci\u0105. Moja rodzina, wszystko &#8211; jest w tej dziupli. Jestem sobie ludkiem takim, kt\u00f3ry co\u015b tam sobie uprawia, drapie w ziemi &#8211; cz\u0119sto na p\u0142\u00f3tnie, ale bez jakiego\u015b takiego apetytu na powag\u0119 \u015bwiata\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Uproszczony, pozbawiony niepotrzebnych detali \u015bwiat Mili\u0144skiego jest skrzy\u017cowaniem r\u00f3\u017cnych epok, styl\u00f3w. Tera\u017aniejszo\u015b\u0107 i przesz\u0142o\u015b\u0107 s\u0105 po\u0142\u0105czeniem \u201edawnych kryteri\u00f3w estetycznych i zasad dobrej, mistrzowskiej roboty z ca\u0142kiem wsp\u00f3\u0142czesnym metier czy te\u017c emploi artysty, ze wsp\u00f3\u0142czesnymi wi\u0119c regu\u0142ami operowania barw\u0105, \u015bwiat\u0142em i budowa p\u0142aszczyzny oraz wiedzy o nich\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Maria K\u0119pi\u0144ska, krytyk: \u201eMalarstwo i dzia\u0142alno\u015b\u0107 artystyczna Dariusza Mili\u0144skiego mo\u017ce zaskakiwa\u0107. Tw\u00f3rca w swoich pracach obrazuje pogranicze rzeczywisto\u015bci i wyobra\u017ani, jawy i marzenia, prawdy i fikcji. Wykorzystuj\u0105c narracj\u0119, kreuje ba\u015bniowy \u015bwiat&#8230;\u201d. Nie oznacza to, \u017ce artysta poprzestaje na stworzeniu postaci z pogranicza realizmu i ba\u015bni. Wr\u0119cz przeciwnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Misternie haftowane koronki przeplataj\u0105 si\u0119 z dok\u0142adnym, perfekcyjnym rysunkiem, czasem kontrastowych, nieoczywistych barw. Mili\u0144ski ch\u0119tnie czerpie z gotyku. Pi\u0119kne postacie maj\u0105 symetryczne twarze, op\u0142ywaj\u0105 w dostatek, bogactwo. Zasiadaj\u0105 niczym na tronach na wsp\u00f3\u0142czesnych motocyklach, krzes\u0142ach Thoneta, walcz\u0105 z wielkimi kartonowymi pud\u0142ami. Anio\u0142y prz\u0119d\u0105 nici dla kwadratowych wie\u015bniak\u00f3w. Mi\u0142o\u015bnicy jego tw\u00f3rczo\u015bci ceni\u0105 artyst\u0119 za doskona\u0142y warsztat, technik\u0119 malarsk\u0105 i bogat\u0105 wyobra\u017ani\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW jego dzie\u0142ach wszystko jest wi\u0119c nazwane i dopowiedziane bez mo\u017cliwo\u015bci pomy\u0142ki b\u0105d\u017a b\u0142\u0119dnej interpretacji. Tak w\u0142a\u015bnie, jak w bajce, nieodleg\u0142ym jej klasycznym westernie b\u0105d\u017a te\u017c commedia del arte, bo my, ludzie wszystkich epok, lubimy sytuacje jasne i dla ka\u017cdego oczywiste. Nawet ubogich duchem, jakimi wszyscy po cz\u0119\u015bci si\u0119 czujemy poza zadufanymi w sobie g\u0142upcami rzecz jasna. Lecz tylko w bajce prostoduszna naiwno\u015b\u0107 bywa cnot\u0105 zdoln\u0105 pokona\u0107 najm\u0105drzejszych cho\u0107by przeciwnik\u00f3w\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Padaj\u0105ce pod r\u00f3\u017cnymi k\u0105tami, czasem o\u015blepiaj\u0105ce \u015bwiat\u0142o, wy\u0142ania si\u0119 z mg\u0142y. Magiczne, uwodz\u0105ce fantazj\u0105, geometrycznymi formami malarstwo Mili\u0144skiego zachwyca zmienno\u015bci\u0105, oryginalno\u015bci\u0105. <\/p>\n\n\n\n<p>K\u0119pi\u0144ska: \u201eWnikliwie patrz\u0105c na tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Dariusza Mili\u0144skiego, obserwuj\u0105c realizacj\u0119 jego zamys\u0142\u00f3w, postrzegamy artyst\u0119 jako maga, czarnoksi\u0119\u017cnika czyni\u0105cego \u017cycie ba\u015bniowo pi\u0119knym. Ale te\u017c trickstera stosuj\u0105cego z\u0142udne sztuczki. Podst\u0119pnego, podchwytliwego, skrywaj\u0105cego gorzki pewnik znikomo\u015bci \u017cycia, w kt\u00f3rym sztuka nie jest ark\u0105 ocalenia, lecz jedynie jego mitycznym symbolem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>On sam nie przestaje pracowa\u0107, je\u015bli nie przebywa w swojej pracowni, uczy si\u0119 nowych kwestii, wykonuje plakaty filmowe. Te ostatnie stworzone do obraz\u00f3w \u201eEDI\u201d i \u201eM\u00f3j Nikifor\u201d przynosz\u0105 Mili\u0144skiemu zas\u0142u\u017con\u0105 s\u0142aw\u0119. Artysta nie potrafi spocz\u0105\u0107 na laurach, nieprzerwanie anga\u017cuje si\u0119 w coraz ciekawsze projekty. <\/p>\n\n\n\n<p>Bierze udzia\u0142 wielu presti\u017cowych festiwalach teatru ulicznego, np. pozna\u0144skiej Malcie. Jednocze\u015bnie nie zaniedbuje za\u0142o\u017conej przez siebie grupy artystycznej P\u0142awna 9. Dzia\u0142aj\u0105ca w P\u0142awnej ko\u0142o G\u00f3r Izerskich wioska artystyczna regularnie organizuje uliczne przedstawienia, plenery malarskie i happeningi. Dla Mili\u0144skiego to wielka inicjatywa, w ramach kt\u00f3rej pomaga lokalnej spo\u0142eczno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Dariusz Mili\u0144ski tworzy dzie\u0142a na styku r\u00f3\u017cnych epok. Przepe\u0142nione nasyconymi kolorami kompozycje przyci\u0105gaj\u0105 uwag\u0119 widza, daj\u0105 \u017cyciodajn\u0105 si\u0142\u0119, energi\u0119. Detale maj\u0105 dla niego nie mniejsze znaczenie ni\u017c g\u0142\u00f3wni bohaterowie p\u0142\u00f3cien. W\u0142a\u015bnie dlatego Dariusz Mili\u0144ski jest artyst\u0105 jednym na milion, tworz\u0105cym obrazy z pogranicza \u201erzeczywisto\u015bci i wyobra\u017ani, jawy i marzenia, prawdy i fikcji\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie spos\u00f3b pomyli\u0107 go z innym artyst\u0105. Mistyczne, na\u0142adowane emocjami, symbolami, feeri\u0105 barw, majestatycznie \u0142\u0105cz\u0105ce zar\u00f3wno sztuk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 jak i dawn\u0105 &#8211; tak najkr\u00f3cej mo\u017cna opisa\u0107 jego dzie\u0142a. Dariusz Mili\u0144ski, przez niekt\u00f3rych nazywany optymistycznym Tadeuszem Makowskim, urodzi\u0142 si\u0119 10 lipca 1957 roku, w ma\u0142ej miejscowo\u015bci Cieplice niedaleko Jeleniej G\u00f3ry. Ju\u017c w dzieci\u0144stwie rysuje, ch\u0119tnie si\u0119ga&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":6,"featured_media":4404,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[13],"tags":[4635,4641,4639,4604,4636,4655,4622,4632,4611,4665,4650,4624,4623,4644,4656,4659,4661,906,4633,4629,4631,4606,4642,4605,4638,4660,4630,4609,4654,4619,4620,4645,4658,4628,4607,4664,4652,4615,4617,4647,4613,4608,4610,4662,4663,4666,4649,4651,4653,4626,248,4625,2944,4618,4616,4643,4648,4646],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/users\/6"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4403"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4403\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4407,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4403\/revisions\/4407"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media\/4404"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.touchofart.eu\/blog\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}