Blog na temat malarstwa współczesnego i obrazów prowadzony przez Galerię TouhchofArt

Autoportret w tajemniczym ogrodzie – o malarstwie Joanny Sierko-Filipowskiej

Co widzisz, gdy spoglądasz w lustro? To kim jesteś czy kim chciałbyś być? Zwierciadła przez wieki obrosły różnorodnym znaczeniem kulturowym, często stanowiąc dziurkę od klucza, przez którą możemy podglądać to, co dzieje się po drugiej stronie lustra.

Szczególny przypadek przeglądania się w zwierciadle stanowią malarskie autoportrety. Artysta, patrząc w lustro, odtwarza swój wizerunek na płótnie, często poddając go rozmaitym przeistoczeniom i przemianom, rodem niemalże z poematu Owidiusza.

Malarz tworzy nowy świat, którego staje się integralną częścią, zapisaną w fakturze farby.

Lekcja klasycznego symbolizmu. Współczesny autoportret Joanny Sierko-Filipowskiej

W obrazach Joanny Sierko-Filipowskiej regularnie pobrzmiewają echa tradycji malarstwa Młodej Polski i ściśle z nią powiązanego symbolizmu w rodzimym wydaniu.

Autorka kreuje nietuzinkowe, rozległe pejzaże, pełne roślinności, niczym Dziwny Ogród Józefa Mehoffera. Zdarzają się również płótna, na których zamiast bujnych kwiatów, otwiera się przed nami płaszczyzna rozległej równiny, ciągnącej się aż po horyzont.

Sporo w tym nawiązań do mistrza polskiego symbolizmu, Jacka Malczewskiego, którego chimery, anioły i satyry zaludniają karty naszej historii sztuki. Często towarzyszy im na płótnach również sam autor. W ouevre artysty można naliczyć bowiem ponad 150 autoportretów, wielokrotnie w fantastycznym pejzażu, wśród mitologicznych postaci.

W świecie Joanny Sierko-Filipowskiej również żyją baśniowe istoty, tworzą się mity i opowieści nie z tej ziemi. Zazwyczaj wróżki i anioły z tej odmiennej rzeczywistości przybierają twarz samej autorki, która całościowo wpisuje się w fantastyczny pejzaż.

Inaczej było u Malczewskiego, który najczęściej asystował, mając na sobie swój codzienny strój i będąc przybyszem z zewnątrz w świecie symbolu. Choć nawet u niego pojawiały się wyjątki od tej reguły, jak m.in. Autoportret w zbroi (1904) lub Autoportret jako Chrystus (1920).

Przyroda jako współbohater opowieści

Obrazy współczesnej artystki pełne są lirycznej nastrojowości oraz tajemniczego klimatu. Postać anioła lub nimfy pozostaje samotna w otoczeniu bujnej przyrody. Natura urasta tu nawet do rangi równoważnego bohatera kompozycji i całej opowieści, towarzysząc istocie w wędrówce do obranego celu.

Zazwyczaj wokół pojawiają się wielobarwne rośliny, porastające ogrody i pola. Często również występują ponadnaturalnych rozmiarów motyle, a także ptaki, jak łabędzie lub indyki.

Rudowłose nimfy są podróżniczkami i poszukiwaczkami, ciekawymi świata i przyrody, która je otacza. Nie szukają drogi do nieba wysoko w przestworzach, a tylko mocno stąpając po ziemi. To na niej próbują znaleźć miejsce dla siebie. Dokąd je skrzydła i stopy poniosą? Czas pokaże.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*