Informacje o artyście:

Maluję i rysuję,bo dostałem ów dar spostrzegania i zamykania w płaszczyżnie plam i kresek-dar nie tak znowu powszechny.\r\nSą tygodnie bez pędzla i ołówka,ale są też dni zbyt krótkie,by zasycić głód tworzenia.To co się w tych dniach wewnętrznie przeżywa,piórem skreślić trudno.Maluję i rysuję tak,jak spostrzegam świat-jego harmonię,piękno-czasem ulotne,grę światła i barw,drapieżność i ostrość podkreślam fakturą.\r\nPracuję szybko,zgodnie z moim temperamentem,stąd świadomy wybór techniki-szpachla.Niestety,obraz z komputera niweczy ten efekt skutecznie...Ważny jest tytuł pracy dopiero póżniej jego opracowanie.Nigdy nie nazywam kompozycji po jej powstaniu.Zawsze odwrotnie-świadomie zmierzam do wyrażnego odzwierciedlenia tego,co chcę powiedzieć kompozycją.Nawet,gdy jest to portret \"cząstki skradzionej natury-np.pejzaż\",musi mieć swoją treść-nie tylko zachwyt pięknem...Malując np.kompozycję z drzewami,nie tyle interesuje mnie ich portret,co to,co przeżywają-swoją samotność,wsparcie,bliskość,rywalizację-to co wyrażają sobą.TO JEST ŻRÓDŁO MOICH INSPIRACJI.\r\nTak naprawdę trudno pisać o malarstwie i rysunku.Trzeba je po prostu oglądać i subiektywnie przeżywać.

Biografia:

Edukację artystyczną ,rozpoczałem w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy,po konkursowym egzaminie.Niestety,zderzenie z dużym miastem,młodzieńca z małej miejscowości,w głupawym wieku(który każdy musi przejść),okazało się fatalne-edukacja skończyła sie w drugiej klasie.Wolałem wówczas biegać od teatru do opery,od wystawy,muzeum do kina zahaczając po drodze o filharmonię i koncerty muzyki młodzieżowej,niż systematycznie uczęszczać do szkoły z natury swej nudnej.Szkoły,która zamiast rozumieć głód młodego człowieka,biorącego świat garściami,temperowała skutecznie i szufladkowała-zamiast go mądrze prowadzić.

Życie nauczyło jednak pokory,a marzenia i tak zaowocowały powrotem do edukacji artystycznej. Tym razem będąc już dorosłym,wiedząc czego chcę tak naprawdę,ukończyłem Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu z bardzo dobrym wynikiem.Dziś widzę głęboki sens ówczesnej rózgi losu i trwałości dążeń.

Często o tym wspominam w czasie prezentacji moich obrazów.Jak człowiek wie czego chce od siebie i świata,który go otacza,to i tak cel osiągnie-może jest przez to dojrzalszy...może.