• Oboje na oboje Elżbieta Giza
powiększ obraz

Opis obrazu:

Nasze lustra zagrają z nami , bo w nich się już przeglądamy. Nasze lustra umieją nam pokazać nasze granie. Ja gram do Ciebie , ty do mnie. I dobre mamy w muzyce zrozumienie. Nikt prócz nas nie może wiedzieć o naszej granej teraz historii. Jakie to tajemnicze, gdy nikt nie wkradnie się w nasze wolne myślenie , wolne naszymi tchnieniami. Pokłonimy się naszym stworzeniom , one w nas stwarzały naszą muzykę i im godnie ukłon składamy i dziękowania nasze do dni ostatnich. Duszę twoją znaleźć musiałem – trzeba mi drugiego tonu w mych melodiach dla świata. Wdzięczne nasze dusze połączyły te piękne lotne stworzenia w tańcu dla nas. Jak pięknie zostawić im dźwięki nasze. A piękne są jak nigdy. Lotni bracia tańczcie razem z nami i pokażcie nam wdzięczność swoją. Zaszyjemy się z wami w wasze mieszkania wśród liści , i narodzinom waszym melodie grać będziemy , tak jak nam pokażecie swe tańce , do nich zagramy. Nie będzie naszego odchodzenia – nie będzie. Dla was teraz zostawać już chcemy. Wy nas powołaniem swoim stworzyliście i służyć już tylko możemy. Nasz świat pieśni naszych jest nieskończony dla was i dla wszystkich stworzeń boskich. Jak pięknie wam właśnie grać , jak czuć chcecie to, czego ludzie nie czuć chcą. Nie każdy ma duszę otwartą i nie każdy chce tlen nasz brać a tlenu mamy tak wiele i wiele dusz ratować chcemy graniem naszym. To nasza wdzięczność światu naszemu i podziękowania wieczne. Jak pięknie oglądać znów narodziny nowe , gdy w muzyce życie powstaje a nie ma nic co Boga nam tak przyciąga. To Bogu wdzięcznością jesteśmy stale i świat nasz na nowo się tworzy. Spójrz na mnie mój grajku – ta pieśń po wieki zostanie – i dusze się znajdą wdzięcznością do Boga za granie nasze. Jak pięknie dać dusze nasze w naszych lustrzanych pieśniach, bo już rodzi się inny lepszy obok świat . O niego nam chodzi. Nie słyszycie muzyki to odejść musicie ,my gramy dla świata o słyszeniu głębokim. To te uszy co ptaki widzą, to te oczy co brzęczenia słyszą. To tym zmysłom posłusznie kolejne granie tworzyć chcemy, i to niech naszym natchnieniem do Boga zostanie. Jak pięknie mieć obok słuchaczy z motyli ,to one tak cudnie w swej duszy delikatnie nam wtórują. Jeszcze noc na skrzydłach ich została i śpiące sny za nimi się ciągną… poranne słońce czeka a żółciami swoimi. Blaski już zaglądają do ich skrzydeł i światłem chcą ubrać ich odzienia. Jak królowie zaraz odbiją w skrzydłach Niebo , zostawiając nam puste otwarte okno w blasku słońca. Lećcie w melodiach do świata, okna nasze otwarte zostawiać będziemy dla was nasze dobre dusze. Bądźcie powodem naszego spotkania , by te duety nigdy grać nie przestały. Po dźwiękach nas zawsze znajdziecie i w naszej melodii zostawimy wam drogę powrotu a okna zawsze dla was otwarte i światła dusz naszych prowadzić was będą… Jak pięknie grać wam – nasi lotni przyjaciele , jak pięknie….jak pięknie.