Krzysztofa Musiała binarne przesłanie

Rozmowa z Krzysztofem Musiałem
Ascetyczny fragmentaryzm, zatrzymane filmowe kadry. Życie wyłaniające
się z binarnego kodu – połączenie cyberświata z rzeczywistością.
Surowa, linearna rzeczywistość otaczająca to, co żywe, miękkie i
bezbronne. I wreszcie rozpędzony, anonimowy świat obserwowany z
perspektywy dziecka: bezimienne postacie, spieszące się ciała, uliczny
tłum, który mimo swojej kolektywnej natury, podkreśla samotność
pojedynczego bytu. Krzysztof Musiał konsekwentnie prowadzi nas przez
poszatkowaną pędzlem rzeczywistość.
Anna Kamińska: W serii „Fragmenty” pokazuje Pan świat starannie wykadrowany, fragmentaryczny. Dlaczego akurat tak?
Krzysztof Musiał: Nasze postrzeganie rzeczywistości jest ograniczone, często wybiórcze.
Czerpiemy wiedzę z różnych źródeł próbując widzieć, wiedzieć więcej,
pełniej. Często te same fakty widziane są zupełnie inaczej, słowem
wszystko jest względne. To próba opisania świata z kilku stron.
Fragmenty – Schody Fragmenty II Fragmenty III
A.K.: Co zatem determinuje wybór perspektywy? W jaki sposób decyduje Pan o tym, które elementy rzeczywistości pozostają w kadrze?
K.M.: Formalnie to wynika z całej kompozycji obrazu. Jeśli chodzi o wybór tematu, cóż opowiadam o otaczającej nas rzeczywistości nie starając się wkładać dodatkowych treści, choć podświadomie chyba jednak to robię. Coś intrygującego musi być w danej sytuacji na którą się decyduję.
A.K.: A jak powstała seria Algebrabura? Jak zrodził się pomysł wykorzystania w obrazach kodu binarnego – i co on symbolizuje? Jaki był Pana zamysł?
K.M.: Każdy ruch pędzlem na obrazie a więc zmiana „rzeczywistości”- w komputerze przekładana jest na zapis cyfrowy. Można powiedzieć, że nasze emocje przeliczane są na cyfry, liczby, kody. Kod binarny pierwszy, pierwotny kod zapisu cyfrowego wykorzystałem w sposób symboliczny, choć w obrazach zapisane są tytuły obrazów. Całość jest ciągiem 15 prac których tytuły układają się w pewną historię. To pytanie jak daleko współczesna technologia może ingerować w nasze emocje.
Mam świadomość To nowa rzeczywistość Metamorfoza czasu
A.K.: I jak daleko może?
K.M.: Myślę, że będzie ingerować bez naszej zgody i to bardzo. Pytanie czy powinna, ale to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi…
A.K.: W jaki sposób technologia ingeruje w emocje?
K.M.: Wszelkie emocje, związane chociażby z kontaktem z drugim człowiekiem, otwarcie się na niego zostają coraz częściej zastąpione bądź wręcz wyparte przez możliwości jakie daje znam współczesna technologia … anonimowość.
A.K.: A czy może nam Pan zdradzić nad czym Pan teraz pracuje?
K.M.: Aktualnie kontynuuję prace związane z Fragmentami, jednak jak to u mnie bywa co jakiś czas następują zmiany, tematyka może mniej ale jednak forma ewoluuje. Po prostu szukam dalej…
A.K.: Czy w poszukiwaniach pomagają Panu przyjaciele z grupy artystycznej AALTANA?

K.M.: Pomaga mi wszystko i wszyscy. Uważam, że wszyscy mają jakiś wpływ na nas … także oni.
A.K.: Na zakończenie chciałabym spytać: czego życzyłby Pan polskiemu rynkowi sztuki w najbliższych latach?
K.M.: Ha…Polsce dobrych artystów, rynkowi „zbytu” a sztuce bycia… w najbliższych latach.
A.K. Dziękuję za rozmowę! A wielbicieli twórczości Krzysztofa Musiała zapraszam do rozszyfrowania Algerbrabury!
.............................................................................................................................................................
Rozmowa przeprowadzona w maju 2009. Zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów Artysty.













