
Polska Wałbrzych
+ 48 696 46 92 46 /gallery@touchofart.eu
Galeria polskiego malarstwa współczesnego

Wywiad.
Każdego z naszych artystów zapraszamy do krótkiego wywiadu.
A oto co powiedział nasz artysta Jacek Szudak:
Malarstwo jest dla mnie…
Sposobem na życie…
Jaki był Twój pierwszy sprzedany obraz?
Taki, którego żal było się pozbyć, bo bardzo nad nim pracowałem…
Jeden sekret, którym mógłbyś się podzielić z innymi Artystami
Jak nie dać się pokonać przez uparty, złośliwy obraz…
Inspiruje mnie …
Jedno magiczne spojrzenie
Podziel się z nami swoją ulubioną sentencją
…a miało być tak pięknie…
Opowiedz nam kiedy ostatnio zostałeś miłe zaskoczony
…niestety - nie pamiętam takiego dobrodziejstwa
Impreza nie jest dobra bez …
Prawdziwych przyjaciół…
Chciałbym mieć więcej …
…niczego nie chciałbym mieć więcej, raczej mniej - zwłaszcza kłopotów...
Lubisz noce ?
Bardzo - bo są spokojniejsze i cierpliwsze od dnia…
Uwielbiam gdy …
Pada deszcz, a ja oglądam i słucham ten spektakl z loży suchego okna lub okienka namiotu…
Kot czy pies?
Zawsze były pieski, mniejsze i większe, zawsze były bolesne pożegnania…
Gdybyś nie mógł dłużej malować to …
Zajął bym się czymś bardziej pożytecznym…
Ulubione danie?
To smaczne danie, nie musi być wytworne…
Bach, Elvis czy Madonna
Wszystko zależy od nastroju - mojego i tych troje wspomnianych…
Nieśmiertelność chciałbym spędzić jako …
…kamień, bo może wtedy zniósłbym nudę
Artysta sam o sobie:"Sylwetki twórców"/ "Merkuriusz"; J.Woleński. . . . . . . . . . . . . .Sztuka Jacka Szudaka znana jest bywalcom galerii i kolekcjonerom ze swojego ciepła i szczypty sentymentalizmu, jakie daje głębokie osadzenie jej w tradycji realistycznej. W roku 1981 ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie – Wydział Grafiki w Katowicach. Zajmuje się głównie malarstwem sztalugowym, w którym dominują pejzaże i martwe natury.
Jak mówi sam o sobie, jest typem samotnika zamkniętego w pracowni, a raczej w myślach. Realistycznie stąpający po ziemi, a raczej realistycznie malujący. Nie obraza się, gdy o jego pracach mówi się jak o dobrym rzemiośle. W malarstwie nie chodzi na skróty i łatwiznę – woli zmagać się z nim, a bardziej – z samym z sobą.
Kiedyś etatowy plastyk Muzeum Górnośląskiego, potem z przypadku – wykładowca historii architektury w bytomskiej „Budowlance’’. Zdarzyło mu się nawet dorabiać, sprzedając „pietruszkę”, co jak wspomina – „na nic się nie przydaje prócz utrapienia i przymusowego hartowania charakteru.” Powiada :„jedyne, co pozostaje po zakrętach życiowych to malutka perełka w popiołach, dzięki której z uporem powraca się do warsztatu artysty, a kolory i lekkość ręki nabierają nowych, świeżych wartości”.
Zajmuje się nie tylko malarstwem, chętnie podejmuje nietypowe wyzwania w dziedzinie projektowania i wykonawstwa ekspozycji muzealnych. Działa społecznie w bytomskiej Spółdzielni Pracy Twórczej Artystów –„Plastyka”. Jacek Szudak maluje najchętniej w nocy, gdy zgiełk dnia przetoczy się już swym hałaśliwym walcem (to jego słowa) i nic nie przeszkadza w skupieniu się przy pracy nad płótnem w tajemniczym akcie przetwarzania go w obraz. Są i wyjątki – ale to już tajemnica.
Zwierzenia wyciągnął od twórcy - Jacek Woleński. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Obraz- "Martwa natura z jarzębiną". .
Przekornie nazwany, jakby nie było tam tego złowrogiego metalowego przedmiotu, odbijającego się niewinnie w politurze stolika. Pamiętam, jak opowiadała mi potem marszandka z niedużego, sennego miasteczka śląskiego, że zjawił się pewnego dnia w galerii elegancko ubrany murzyn i powiedział łamaną polszczyzną –‘’ ja kupić ten obraz i ten pistola.’’ Zrobiło to na marszandce podwójne wrażenie i jeszcze długo potem zastanawiała się - po co tak przystojnemu murzynowi obraz z pistola…
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Obraz - "Bytomski Ratusz". .
Nieistniejący już budynek. Był on ostatnią, najbardziej okazałą, urbanistyczną edycją, zmieniającej się elewacji miejskiego ratusza. Zwieńczony - jak inne narożne, okazałe kamienice rynku - w wysoki, szpiczasty szczyt. Ratusz nie przetrwał końca wojny. W 1945 roku podczas ‘’wyzwalania’’Bytomia - zbombardowany, spalony, zburzony. Jeszcze długo po wojnie straszył zdruzgotaną bramą z kutą ażurową kratą wystającą z pagórka gruzowiska. Potem w latach 60- tych w tym miejscu miasto chwaliło się nowoczesną fontanną z eliptyczną formą misy wyklejoną tłuczoną niebiesko - czarną porcelaną. Mówiono też, że podczas budowy fontanny natrafiono na skrzynię z dukatami. Fontanny też już nie ma. Jest pusty czerwony plac, różnie nazywany przez współczesnych bytomian. Jak przystało na nasze czasy – jest teraz w tym miejscu… ogródek piwny…
Zdobyte nagrody i wyróżnienia:
Losowe obrazy Artysty:
Dla Kolekcjonerów
Zobacz Artystów z:
Szybki kontakt
Paweł Kamiński
tel + 48 696 46 92 46
gallery@touchofart.eu